od świąt

grudzień 24, 2006 at 1:12 pm (o czym nam nie mówią wielcy filozofowie)

burżujsko i spontanicznie wylatuje zaraz do londynu. jak holidays to holidays. przynajmniej na wyspach nikt nie miewa poronionych pomysłów obwoływania jezusa królem kraju. z humoru absurdalnego zdecydowanie wolę Monty Python’a…

a wszystkikm, którzy z jakiś dziwnych przyczyn i niewyjaśnionych okoliczności zostają tutaj, życzę wesołych, a klasie politycznej chociaż odrobiny śniegu, mimo iż przydałby się lód na ostudzenie popędów do ustawowych bubli i tych nieco bardziej zwierzęcych ;)

see you next year;)

Bezpośredni odnośnik 3 komentarzy