luty 3, 2007 at 2:43 pm (minds market [ideas&solutions])

po ostatnim dość stresującym miesiącu w polskiej polityce i, jak zazwyczaj, nihilistycznym w rodzimej kulturze, wieść o przyjeździe bjork na open’er festival do gdyni wprawiła mnie w podwójną euforię. po pierwsze, stawiam na to, że będzie to koncert roku, po drugie bjork jest moją ulubioną muzyczną artystką. to też dobra okazja, aby odświeżyć pamięć kawałkami sugarcubes…i taki też będzie klimat nadchodzących dni ;)

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

sierpień 28, 2006 at 2:17 pm (minds market [ideas&solutions])

tu poznań…

…i tu poznań

podobno plakat jest prowokacyjny…podobno profanacja…a przecież można spojrzeć inaczej – oba przedstawiają dzieje historii współczesnej…no ale – każdy ma swój punkt widzenia. jest w końcu demokracja, pluralizm wartości itepe. ale nie każdy z tego punktu coś widzi. albo widzieć nie chce. albo raczej widzieć chce to, co mu wygodnie. to też demokracja, pluralizm. plum, plum.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

[szu:szu]

sierpień 9, 2006 at 8:33 pm (minds market [ideas&solutions])

to nie jest pies we mgle, a już na pewno nie smooth music. albo białokozaczkowe tech-mass. a jednak destrukcja. miejscami wyrafinowana, miejscami po prostu do dupy. takiego rozstrzału muzycznego już dawno nie było. muzyka xiu xiu przeszywa oniryzmem, psychodelią z nieśmiałą domieszką fluxus by wreszcie ni stąd ni zowąd zaatakować illuminacyjnym wokalem jamie stewart’a. może to wszystko przez insprację, czerpaną po śmierci matki z m.in joy division, takemitsu czy gamelan. jakby nie było, ci kolesie mają niezłe jazdy. w ciągu dwóch minut potrafią trzy razy odprężyć i pięć razy wpędzić w paranoję. tylko, że ona jest dzisiaj wszechobecna, przyzwyczajeni takim stanem rzeczy sprawiamy, że mało co może nas zaskoczyć i sprowokować. [szu:szu] kontrowersyjności nie brakuje. so god, save the post-punk if u wanna save us.

Bezpośredni odnośnik 2 komentarzy

sierpień 3, 2006 at 8:37 pm (minds market [ideas&solutions])

skandynawowie mają to do siebie, że każdą iluzoryczną myśl potrafią przełożyć na działanie. a szanse rosną jeśli działanie owo mieści się w katalogu wszelkiego rodzaju sportu. ci ludzie po prostu zarażają pasją… historia slakkline przypomina nieco francuskie początki parkouru- sprawność dla ciała, kreatywne myślenie dla ducha:

“that summer we decided to do some more cool shit…”

tak o pomyśle slakkline mówią norwedzy z karma camp 06. aż ma się ochotę znowu rzucić wszystko i znowu spadać do trollandii ;)

via: balansjera

Bezpośredni odnośnik 1 komentarz